Niestety to tyczy się już nie tylko procesu budowania nawyków ale także całego życia. Ileż to razy ktoś Wam mówił coś, co prawdą nie było ale powtarzane dostatecznie często, wywoływało u Was myśl “Skoro tak często to słyszę, to tak pewnie jest.”?

Takie samo uproszczenie dotyczy tez budowania nawyków. Ma to związek z wyznaczaniem celu który MUSI być umiejscowiony w czasie. Ponieważ 3-4 tygodnie to czas realny możliwy do wyobrażenia i jednocześnie dostatecznie długi aby wzbudzić w nas zaufanie “ok w tyle tygodni można coś osiągnąć” większość podręczników, coachów czy reklam  przyjęła tę magiczną liczbę za adekwatną, realną do stworzenia nawyku.